Dzień 7, 19.07.2019
Dzisiaj znów od rana świeciło słoneczko i chyba pierwszy raz już rano było całkiem ciepło! Właśnie dlatego zaraz po zrobieniu porządków wskoczyliśmy w stroje kąpielowe i wyszykowaliśmy się nad morze. I właśnie wtedy, z samego Egiptu, przyszła prośba o pomoc. Okazało się, że Numernabisowi (synowi Krótkopisa) Kleopatra zleciła budowę pałacu dla Cezara. Szybko została podjęta decyzja, że trzeba ruszać!
Żegnani przez Asparanoixa i Falbalę we łzach, udaliśmy się do Egiptu. Droga chociaż daleka, przebiegła sprawnie i bez problemu. Na miejscu spotkaliśmy Kleopatrę i Otisa (skrybę), którzy dokładnie wytłumaczyli na czym polega zadanie i postawili pewnego rodzaju zachętę do pracy – jeśli się uda Kleopatra obsypie ich złotem (polecamy się!), jeśli nie – rzuci krokodylom (nie polecamy się!). Wszyscy więc ochoczo zabrali się do pracy. W czasie budowy były przerwy na bachanie się w „Nilu”. Powstały wspaniałe budowle. Niestety „3 miesiące” na budowę pałacu to troszkę mało… Gdyby było więcej czasu, na pewno budowle byłyby jeszcze wspanialsze ;)
Po obiedzie zapoznaliśmy się z mitologią egipską. Galowie wzięli udział w inscenizacjach mitów o egipskich bogach. Na scenie pojawili się między innymi: Ra, Ozyrys, Izyda, Horus i Set. Przebrania były idealnie dobrane i w dodatku niesamowicie pomysłowe, a scenki pięknie improwizowane.
Następnie nadszedł czas na kąpiel pod prysznicami, tak żeby wszystkie dzieci zostały jutro rozpoznane przez swoich rodziców ;) Znów poszło sprawnie ;)
Po kolacji Kleopatra wydała arbuzową ucztę na cześć dzielnych Galów. Było pysznie! Zasiedliśmy też do oceny porządków i WOWów – słoixy coraz bardziej się już zapełniają. Pobawiliśmy się troszkę i poćwiczyliśmy naszą obozową piosenkę – jutro zaskoczymy Państwa!
Po dniu pełnym wrażeń – wszyscy posnęli – czekamy na jutro!
Odwiedziny w godzinach: 11:00-19:00
