Dzień 4, 16.07.2019

Mimo lekkiej porannej mżawki, pełni życia powitaliśmy nowy dzień kolejną rozgrzewką. Na szczęście szybko przestało padać i wyszło piękne słońce. Po śniadaniu ekspresowo uwinęliśmy się z porządkami i ruszyliśmy na poszukiwania materiałów potrzebnych na Słowiański Targ (Słowianie mają takie targi na stadionach, wszystko tam można znaleźć, dosłownie wszystko. Niesamowite.), a właściwie funduszy na te materiały. Galowie wykazali się niezwykłą przedsiębiorczością i umiejętnością inwestowania, żeby pomnożyć swoje pieniążki.

Kiedy nasze sakiewki były już pełne udaliśmy się na spotkanie z panią policjantką i strażakami, którzy opowiadali nam o różnych kwestiach związanych z bezpieczeństwem, nie tylko na obozie, ale też ogólnie w lecie i podczas roku szkolnego. Widzieliśmy też prawdziwy, w pełni wyposażony wóz strażacki! Mogliśmy nawet wejść do środka, przymierzyć hełm i przez chwilę poczuć się jak prawdziwi strażacy. Dzieci zadawały mnóstwo pytań, a goście starali się na nie cierpliwie odpowiadać (co nie było takie łatwe, bo ciekawość Galów nie zna granic, na przykład chcieli wiedzieć ile jest guzików w całym wozie).

Po trochę spóźnionym obiedzie i wypoczynku na ciszy poobiedniej zabraliśmy się do pracy! Przyszykowaliśmy całe mnóstwo przepięknych ozdób z koralików – naszyjniki, bransoletki, zawieszki, breloki, pierścionki itd., itp., aby potem móc je wystawić na targu i ponownie wykazać się przedsiębiorczością – trzeba umieć się zareklamować i dobrze się targować. Wszyscy zarobili naprawdę kosmiczne sumy! Przy okazji harcerze i harcerze starsi mogli wystroić się na swoje śluby obozowe ;) Galijska biżuteria uświetniła te wydarzenia!

Wieczorem, po kolacji, zaskoczył nas deszcz. Tym razem trochę mocniejszy niż rano, ale też nie trwał długo, więc nie przeszkodził nam w naszych planach. Kiedy przestało już padać zebraliśmy się w Świątyni, żeby podsumować dzień i przeczytać fragment książki „Kroniki Archeo: Tajemnica Klejnotu Nefertiti” na dobranoc. Kiedy już wszystkie sprawy z Kociołka Panoramixa zostały omówione, w słoixach Teutatesa pojawiły się kolejne miarki piasku, a oczka zaczęły kleić nam się do snu, poszliśmy do łóżeczek, żeby wypocząć przed kolejnym dniem pełnym wrażeń…

 

zdjęcia

Dzień 3, 15.07.2019

Od samego rana świeciło słoneczko, więc bez najmniejszego problemu wstaliśmy na pobudce ogłoszonej przez rozśpiewanego Kakofinixa. Następnie, po krótkiej rozgrzewce i porannej toalecie zjedliśmy pyszne śniadanie, dzisiaj kuchnia mile zaskoczyła nas płatkami z mlekiem! :)

Kiedy w namiotach panował już piękny porządek, ruszyliśmy razem z Panoramixem na poszukiwanie składników do napoju magicznego, który daje Galom siłę, żeby stawiać opór najeźdźcom. Poszło nam bardzo sprawnie i zostało jeszcze mnóstwo czasu na przedpołudniową kąpiel pod prysznicami. Czyściutcy pobawiliśmy się trochę sprzętem sportowym, a później spotkaliśmy się w Świątyni Teutatesa, żeby wprowadzić system woreczków na pozytywne wspomnienia i miłe słowa oraz Kociołek Panoramixa, do którego każdy mieszkaniec Osady może wrzucać karteczki ze sprawami różnymi różnistymi, które chciałby omówić na wieczornej uczcie – podsumowaniu dnia.

Po obiedzie i tradycyjnej ciszy poobiedniej pod czujnym okiem naszego druida uwarzyliśmy napój magiczny, który dał nam niezwykłą siłę i pozwolił podnieść taaaaaaką ciężką skrzynkę każdemu! Pełni sił i dobrego humoru, że tak szybko staliśmy się godni poznania sekretu receptury napoju ruszyliśmy na szybki plażing. Była świetna zabawa, bo fale były ani nie za duże, ani nie za małe, tylko takie w sam raz do zabawy.

Po pysznej kolacji umyliśmy ząbki i przebraliśmy się w piżamki i wspólnie usiedliśmy w Świątyni, żeby podczas tzw. Uczty podsumować dzień, ocenić porządki, omówić sprawy z Kociołka Panoramixa, pouczyć się trochę piosenki o naszych przygodach i oczywiście żeby się też pobawić. Potem wszyscy udali się do swoich łóżek i wśród gasnących rozmów została ogłoszona cisza nocna.

 

zdjęcia

Dzień 2, 14.07.2019

zdjęcia!

Z samego rana Kakofonix postanowił urządzić koncert swojej radosnej twórczości… Nie bez kozery ma na imię Kakofonix… Ale przynajmniej wstaliśmy :)

Pierwszy poranek nigdy do najłatwiejszych nie należy, ale udało nam się pięknie zdążyć na śniadanko. Kiedy napełniliśmy już brzuszki, w osadzie Galów zapanował porządek – nie od razu, ale zapanował. W międzyczasie robiło się cieplej i cieplej, a słoneczko zaczynało przygrzewać.

Nasza osada wciąż stawia opór najeźdźcy, ale główne siły obronne (Asterix i Obelix) wyjechali na zasłużone wakacje. Dlatego dobrze się stało, że akurat tu się pojawiliśmy! Żeby w razie „w” móc pomóc Asparanoixowi, Kakofonixowi, Panoramixowi i Falbali (i oczywiście Idefixowi), młodzi Galowie przeszli szkolenie. Przećwiczyli chowanie się przed Rzymianami, wiedzą już, po której stronie drogi chować się, gdy Rzymianie atakują z prawej i gdy atakują z lewej. Chowają się bardzo szybko i potrafią równie sprawnie wrócić do dwuszeregu.

Ćwicząc dotarliśmy na plażę, morze było zaskakująco spokojne, niemal zupełnie gładkie. Nie w głowach nam były jednak kąpiele, każdy Gal uplótł swój własny pas! Oznacza to, że każdy radzi sobie z warkoczami!

Woda okazała się mokra, więc chętni poskakali nad falami, a inni skorzystali z niej jako zaprawy do piaskowych budowli. Powstała też jedna syrena, a może bardziej syrenix?

Chętnie bawilibyśmy się dalej, ale obiad jest jak zając i nie poczeka. Zakończyliśmy zabawy i ruszyliśmy w drogę powrotną na pyszny obiadek (rosołek i kotlet z piersi kurczaka – mniami! aż uszy się trzęsły).

Po przerwie poobiedniej wskoczyliśmy w stroje kąpielowe i ruszyliśmy z powrotem na plażę. Tam podzieliliśmy się na dwie ekipy. Połowa zażywała kąpieli, pluskała się i taplała w wodzie (a niektórzy nawet rzucali się na fale). W tym czasie druga połowa brała udział w dalszych ćwiczeniach na prawdziwego Gala. Każdy stoczył pojedynek bronią białą, który był ćwiczeniem na wytrzymałość, siłę, uważność, równowagę i spryt. Wygrywał ten, kto nie dał się wypchnąć z kółka narysowanego na piasku.
Potem oczywiście była zamiana i wszyscy byli zadowoleni :)

Przed kolacją udaliśmy się na Mszę Świętą do polowego kościoła.

Wieczorem wszyscy Galowie zgromadzili się w naszej świątyni, żeby przygotować słoixy, w których będą zbierać piasek. Nie taki zwyczajny piasek, bo piasek za porządki i różne inne „rzeczy WOW” – czyli za wszytko to, co warte będzie wyróżnienia :) Każdy słoix został pięknie przyozdobiony dzięki pracy zespołowej, a na koniec pojawił się w nich pierwszy piasek.

Na koniec mieszkańcy wszystkich chat wymyślili nazwy swoich rodów. Osadę zamieszkują: Szalone, Chichoczące, Niemożliwe, Sprytni, Pancerni i Bezimienni (robocza nazwa – wciąż myślą).

Tym optymistycznym akcentem zakończyliśmy nasz dzień i wszyscy Galowie poszli spać :)

Dobranoc!

Dzwonienie

Przypominamy, że dzisiaj (niedziela) jest dzień dzwonienia dla dziewczynek ;)

Numery:

dh. Mirka – 691184599
dh. Agnieszka – 514392667
dh Szymon – 504640904
dh. Natalia – 501191926

Czuj!

Kakofonix

Dzień 1, 13.07.2019

Chociaż rano padało, to w trasie zaczęło się przecierać i wyszło słoneczko :)

Jechaliśmy i jechaliśmy i jechaliśmy i jakoś dojechać nie mogliśmy, a jak już dotarliśmy to okazało się, że zajechaliśmy troszkę za daleko – do Galii! Tutaj zajął się nami druid Panoramix, a w międzyczasie druhny zniknęły poszukując możliwości dotarcia we właściwe miejsce obozu… ;) Nikt się tym nie przejął, bo pojawili się Asparanoix, Falbala i Kakofonix. Dopiero się zaczęło.

Zaproponowali nam dwutygodniowy pobyt w swojej osadzie – więc drodzy rodzice – jesteśmy w Galii!

Trochę czasu zajęło nam zakwaterowanie się i zadomowienie w nowych chatach – jeszcze musimy poćwiczyć, co gdzie jest i będzie cacy!

Po kolacji udaliśmy się przywitać z morzem. Okazało się, że piasek jest super! Posiedzieliśmy, pośpiewaliśmy, ale na zachód słońca nie było co liczyć, znaczy był, ale za chmurami… :( Następnym razem się uda!

Wszyscy ładnie zasnęli :)

 

Zgodnie z ustaleniami do dziewczynek prosimy dzwonić w dni parzyste, a do chłopców w dni nieparzyste, między 14:30 a 15:30. Tym samym jutro jest dzień dzwonienia do dziewczynek ;)

dh. Mirka – 691184599
dh. Agnieszka – 514392667
dh Szymon – 504640904
dh. Natalia – 501191926

 

zdjęcia – już są!

 

 

 

Obóz

Kochani rodzice,

Meldujemy, że szczęśliwie dojechaliśmy na miejsce i nawet jesteśmy już po obiedzie!

Jest tylko jeden mały problem – nie trafiliśmy nad polskie morze, ale do Galii, konkretnie do jednej, jedynej osady, zamieszkałej przez nieugiętych Galów, która wciąż stawia opór najeźdźcom i uprzykrza życie legionom rzymskim… Okazało się, że Asterix i Obelix akurat wyjechali, więc wódz wioski Asparanoix, druid Panoramix, Falbala i Kakofonix chętnie skorzystają z pomocy 30 dzielnych zuchów.

Czuj!

Kakofonix

O obozie!

Zbiórka: 13.07.2019 (sobota), 6:45, ul. Widna 3

Jedziemy w mundurach, a pod mundury zakładamy koszulkę gromady (czerwoną z krasnalami)

Do autokaru polecam zabrać mały plecaczek z piciem, kanapką i czymś do zajęcia czasu w autokarze, bo trochę pojedziemy ;)

Proszę pamiętać o lekach dla dzieci z chorobą lokomocyjną!

Odwiedziny: 20.07 (sobota), w godzinach 11-19 (godziny mogą ulec zmianie!)

Adres bazy: Sasino, ul. Latarników 1, 84-210 Choczewo

Powrót z obozu: 27.07.2019 (sobota), około 17, ul. Widna 3

 

Proszę pamiętać o dużych, luźnych koszulkach (w kolorach naturalnych) na strój obozowy – dokładna informacja w poprzednim poście ;)

 

W razie pytań proszę o kontakt: 691184599

 

Do zobaczenia!

dh. Mirka

Obóz!

Obóz już bardzo blisko, dlatego spieszymy do Państwa z bardzo ważną informacją dotyczącą przygotowań.

Do czekających nas na miejscu przygód, będzie nam potrzebny strój obozowy! Jak ma wyglądać? To bardzo proste: duża, luźna koszulka, która będzie jak tunika/sukienka (kolor: różne odcienie brązu, beżu i zieleni). 

Czuj!

dh. Agnieszka Gapińska

Ostatnia zbiórka!

Wszystkich chętnych zapraszamy na ostatnią w tym roku zuchowym zbiórkę wyjściową!

Co? bonusowa zbiórka!
Kiedy? w środę 19.06
O której? o 15:00
Do której? do około 18
Gdzie? spotykamy się przy zuchówce (i tam też kończymy)
Dokąd? do Ogrodu Botanicznego! (i na lody!)
Jak będzie? SUPER!
Co zabrać ze sobą?

  • koszulkę gromady (na sobie)
  • czapkę lub inny kapelusz
  • długopis
  • wodę!
  • dobry humor :)
  • legitymację (a zuchy zamieszkałe poza Poznaniem dodatkowo 2 bilety na 15 minut/PEKA)

Jak się zapisać? najlepiej TUTAJ

 

Do zobaczenia, CZUJ!
pwd. M. Jaszczak

Zbiórka 7.06

Zgodnie z naszymi ustaleniami, z racji tego, że słonko pięknie grzeje, na zbiórkę w piątek 7.06 (16:00-17:30) przychodzimy w KOSZULKACH GROMADY, a nie w mundurach ;)

Czuj!

dh. Agnieszka Gapińska