Dzień 4 na Hawajach + zdjęcia
Dzisiaj dzień rozpoczął się szybką rozgrzeweczką, myciem ząbków i pysznym śniadaniem. Później zrobiliśmy piękne porządki i uszykowaliśmy się na daleką wyprawę, aż na prawdziwy hawajski wysoki wulkan (przez niektórych nazywany też wieżą widokową w Świechocinie)! Droga daleka, ale nam się nie dłużyła – szliśmy rozmawiając ze sobą i śpiewając. Na miejscu podziwialiśmy piękne widoki z wysokości i zrobiliśmy sobie mały piknik ze słodkim co nie co. Trochę pośpiewaliśmy, posłuchaliśmy więcej informacji o hawajskiej bogini Pele i zostaliśmy ostrzeżeni przed jej klątwą – nie wolno wynosić skał wulkanicznych z wyspy, bo przynosi to strasznego pecha każdemu kto by się na to odważył. Na koniec trochę pobawiliśmy się naszą kolorową chustą Klanzą i ruszyliśmy w drogę powrotną (podczas której jeszcze więcej śpiewaliśmy)!
Zmęczeni, ale zadowoleni dotarliśmy z powrotem w sam raz na obiad, który zjedliśmy ze smakiem (kalafiorowa i ryż z kurczakiem curry) i mieliśmy okazję trochę odpocząć podczas ciszy poobiedniej. Później przyszedł czas na to, żeby wreszcie przywitać się z jeziorem (ekhem, to znaczy Hawajskim oceanem) podczas naszego pierwszego plażowania i kąpania. Pogoda nareszcie dopisała! Zabawy w wodzie było mnóstwo!
Przebrani z powrotem w suche rzeczy kontynuowaliśmy wulkaniczną tematykę dnia – stworzyliśmy własne, działające modele wulkanów! Każdy „wybuchł” przepiękną czerwoną lub pomarańczową lawą. Po tym fascynującym doświadczeniu udaliśmy się na kolacje, podczas której absolutnym hitem okazał się zielony ogórek – zuchy wręcz rzucały się po dokładki tego przepysznego warzywka.
Wieczorem spotkaliśmy się w świetlicy na podsumowanie dnia – przyznaliśmy zaległe i bieżące oceny z zachowania oraz porządków w domkach/namiotach. Na razie na naszej tablicy królują te „wyższe” kolory kwiatków, oby tak dalej, a może nawet jeszcze lepiej! Pomiędzy tym znalazł się też czas na pląsanie i śpiewanie.
Zmęczeni bardzo intensywnym dniem bardzo szybko zasnęliśmy śniąc o kolejnym dniu pełnym hawajskich przygód…
Czuj!
dh. Agnieszka
