Dzień 6 na Hawajach + zdjęcia

Dzień rozpoczął się od klasycznej rozgrzewki, toalety porannej i ubierania się, żeby być gotowymi na śniadanie. Wzmocnieni pyszną owsianką byliśmy gotowi na nowy dzień pełen wyzwań. Najpierw czekała nas mała porcja pląsów i zabaw (w tym nasze ulubione „oczko”), a zaraz potem rozpoczęliśmy zajęcia z hawajskiej flory i fauny. Stworzyliśmy przeogromniasty kodeks dobrego turysty odwiedzającego Parki Narodowe i rezerwaty przyrody. Bogatsi o nową wiedzę udaliśmy się na spacer do lasu tropikalnego wypatrywać lokalnych gatunków roślin i zwierząt, które trafiły do naszego mini rezerwatu w świetlicy. Na koniec, żeby nauczyć się, jak wzrasta roślina oraz ile pracy albo zgrania różnych czynników wymaga, zasadziliśmy własne nasionka i zadaniem zuchów do końca hawajskich wakacji będzie o nie dbać – kompletnie bez przypominania! Mamy nadzieję, że to również rozwinie w naszych dzielnych turystach poczucie odpowiedzialności.

Ponieważ słonko przygrzewało, przed obiadem udało nam się zaliczyć jeszcze kąpiel w jeziorze – pluskaliśmy się, graliśmy w piłkę, a na brzegu były kolorowanki, instrumenty i inne sprzęty sportowe. Głodni po tylu przeżyciach spałaszowaliśmy pyszny obiad (kapuśniak i makaron z sosem myśliwskim) i położyliśmy się na wyrka na „pół godziny dla słoniny”. Po ciszy poobiedniej ruszyliśmy w podróż po różnych wyspach hawajskich, dowiadując się o nich wielu ciekawostek i wykonując związane z nimi zadania. Wiemy już, jak wygląda flaga Hawajów, na której wyspie leży Honolulu, gdzie jest najwięcej wulkanów, czy też jak się robi naszyjniki z muszelek.

Po kolacji (na której zajadaliśmy się Łowyńską specjalnością – pastą jajeczną) szybciutko umyliśmy zęby (żeby nie odkładać tego na później) i ubraliśmy się w mundury! Przyszedł czas na ognisko, tym razem nie szczepowe, tylko takie kameralne, nasze własne. Porozmawialiśmy o naszej obozowej Ohanie (rodzinie) i o tym jak o nią dbać. Dwójka zuchów otrzymała także gwiazdki na mundur – serdecznie gratulujemy!

Po ognisku, ekspresowo przebraliśmy się w piżamki i zuchy usnęły zastanawiając się, co ciekawego czeka je jutro…

ZDJĘCIA

Czuj!

dh. Agnieszka