Hawaje – niedziela

Dzisiejszy dzień był pełen dobrej zabawy. Zaczęliśmy naszą niedzielę od pójścia do kościoła (lub zajęć świetlicowych) i porządków następnie zjedliśmy śniadanie i zamiast od razu ruszyć do zajęć spędziliśmy czas na po śniadaniowej drzemce i pogaduchach – widać było, że jesteśmy zmęczeni i potrzebujemy chwili relaksu. Po tym jak odpoczeliśmy wzięliśmy udział w mini olimpiadzie hawajskiej. Tańczyliśmy, serfowaliśmy, graliśmy w limbo, rzucaliśmy kokosem i ananasem w dal, utrzymywaliśmy też „pochodnię” w równowadze. Nie brakowało także konkurencji grupowej – wyścigu w rzędach.

Nie ma niedzieli bez rosołu ani zucha bez burczącego brzuszka po całym przedpołudniu biegania dlatego zjedliśmy już wcześniej wspomnianą zupę i ziemniaki ze schabowym.

Najedzeni porozmawialiśmy z rodzicami przez telefony, odpoczęliśmy i ruszyliśmy do zdawania sprawności i gwiazdek.

Następną atrakcją była strefa relaksu i spa. Zrobiliśmy peeling stóp z fusów po kawie i cukru, yoge a nawet masaż. Nasze spa zakończyliśmy prysznicem i na kolacje poszliśmy całą gromadą w piżamkach.

Dzień zakończyliśmy oglądając Lilo i Stich 2. Potem zasnęliśmy by być gotowi na następny dzień.

Czuj!

dh. Marianna