Dzień 3, 15.07.2019
Od samego rana świeciło słoneczko, więc bez najmniejszego problemu wstaliśmy na pobudce ogłoszonej przez rozśpiewanego Kakofinixa. Następnie, po krótkiej rozgrzewce i porannej toalecie zjedliśmy pyszne śniadanie, dzisiaj kuchnia mile zaskoczyła nas płatkami z mlekiem! :)
Kiedy w namiotach panował już piękny porządek, ruszyliśmy razem z Panoramixem na poszukiwanie składników do napoju magicznego, który daje Galom siłę, żeby stawiać opór najeźdźcom. Poszło nam bardzo sprawnie i zostało jeszcze mnóstwo czasu na przedpołudniową kąpiel pod prysznicami. Czyściutcy pobawiliśmy się trochę sprzętem sportowym, a później spotkaliśmy się w Świątyni Teutatesa, żeby wprowadzić system woreczków na pozytywne wspomnienia i miłe słowa oraz Kociołek Panoramixa, do którego każdy mieszkaniec Osady może wrzucać karteczki ze sprawami różnymi różnistymi, które chciałby omówić na wieczornej uczcie – podsumowaniu dnia.
Po obiedzie i tradycyjnej ciszy poobiedniej pod czujnym okiem naszego druida uwarzyliśmy napój magiczny, który dał nam niezwykłą siłę i pozwolił podnieść taaaaaaką ciężką skrzynkę każdemu! Pełni sił i dobrego humoru, że tak szybko staliśmy się godni poznania sekretu receptury napoju ruszyliśmy na szybki plażing. Była świetna zabawa, bo fale były ani nie za duże, ani nie za małe, tylko takie w sam raz do zabawy.
Po pysznej kolacji umyliśmy ząbki i przebraliśmy się w piżamki i wspólnie usiedliśmy w Świątyni, żeby podczas tzw. Uczty podsumować dzień, ocenić porządki, omówić sprawy z Kociołka Panoramixa, pouczyć się trochę piosenki o naszych przygodach i oczywiście żeby się też pobawić. Potem wszyscy udali się do swoich łóżek i wśród gasnących rozmów została ogłoszona cisza nocna.
