Dzień 5, 11.07.2014

Dzisiaj znowu obudziło nas słoneczko i zaskakująco chłodne powietrze. Szybko jednak zrobiło się bardzo ciepło :) przed śniadaniem dostaliśmy szokującą informację – magiczna lampa została skradziona! Postanowiliśmy więc wyruszyć na poszukiwania. Posileni śniadaniem ruszyliśmy w nieznane, pierwszym celem naszej wędrówki była odległa „metropolia” – Łowyń.

Poszukiwania lampy zaczęliśmy od wizyty w sklepach – tam przecież kręci się najwięcej ludzi, na pewno ktoś coś wie. Przy okazji zrobiliśmy też małe zakupy i zjedliśmy małe „co nie co”. Kiedy mieliśmy już wracać pewien przechodzień wręczył nam tajemniczy list. Z jego treści łatwo domyśliliśmy się kto znalazł się w posiadaniu naszej magicznej lampy! Lampę ukradli turyści, którzy zatrzymali się w pobliskim „Honolulu”. Skoro wiedzieliśmy już gdzie jest nasza zguuba, mogliśmy spokojnie wrócić do Medyny.

Na miejscu przystąpiliśmy do dalszych przygotowań do Festiwalu Małego. Ćwiczyliśmy zarówno przed obiadem jak i po nim. Do naszej obozowej piosenki stworzyliśmy też inscenizację. Pracowaliśmy ciężko, aby wypaść jak najlepiej.

Około godziny 17:45 dostaliśmy informację, że turyści wrócili do swojego hotelu. Postanowiliśmy więc wkroczyć na wojenną ścieżkę i odzyskać naszą własność. W barwach wojennych ruszyliśmy odbić lampę. Turyści, chociaż początkowo zarzekali się, że nie mają jej, w końcu przyznali, że to prawda. Zdecydowali, że oddadzą ją pod warunkiem, że wygramy z nimi pewną konkurencję. Konkurencję, w której czuli się wyjątkowo pewnie – przeciąganie liny. Gotowi by stoczyć bój napięliśmy mięśnie i mocno zaczęliśmy ciągnąć linę. Stanęliśmy na przeciw czwórce wyjątkowo silnych  i potężnych mężczyzn, ale… UDAŁO SIĘ! przeciągnęliśmy ich po ziemi! Turyści dotrzymali słowa i zwrócili lampę, a także w dowód uznania arabskiej siły ofiarowali nam jeden z magicznych kokosów. Szczęśliwi udaliśmy się na kolację.

Wieczorem odbyła się próba generalna, wszystko było zapięte na ostatni guzik. Pełni nadziei udaliśmy się na Festiwal Mały. W czasie występu daliśmy z siebie wszystko! Wyszło fenomenalnie, fantastycznie i w ogóle fajnie!!! Zajęliśmy 3 miejsce, ale dla Aladynek – Szecherezady, Jasminy, Dżamali i Ariby wygraliśmy! Powtarzając kolejny okrzyk „do dużej doszli wprawy!” Żeby usłyszeć naszą piosenkę zapraszamy już w niedzielę punktualnie na godzinę 10 :)

Zmęczeni po dniu pełnym wrażeń mali Arabowie udali się na spoczynek i błyskawicznie zasnęli.

 

pwd. M. Jaszczak

 

 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *